Ile kosztują biopaliwa
Ile kosztują biopaliwa Przyzwyczailiśmy
się, że sprawa biopaliw to przede wszystkim temat do kłótni dla
polityków. Umyka nam gdzieś merytoryczna debata na temat skutków
gospodarczych upowszechnienia roślinnych paliw
1 -->
Temat biopaliw kojarzy się na razie z dwiema kwestiami - przepychankami
w Sejmie i obawami kierowców o stan silników ich aut. Nie słychać za to
dyskusji na temat skutków, jakie dla - nie tylko krajowej - gospodarki
może wywołać masowe przestawienie produkcji rolniczej na potrzeby
branży paliwowej. W 2010 roku w sprzedawanej w Polsce benzynie ma być
minimum 5,75 proc. biokomponentów.
Kłopoty mają już właściciele Polmosów, ponieważ wciąż drożeje surówka
spirytusowa. Branża paliwowa spowodowała nakręcenie popytu, na dodatek
gorzelnie przerzucają część sił na produkcję surówki wytwarzanej z
ziarna niższej jakości wyłącznie do zastosowania w biopaliwach. Reszty
dokonała susza. Na pierwszy ogień poszła zatem branża spirytusowa, ale
to nie koniec.
W magazynie "New Scientist" z 23 sierpnia 2006 roku Fred Pearce w
obszernym artykule przestrzega przed hurraoptymizmem związanym z
upowszechnieniem biopaliw. Ich zalety są kuszące - najważniejsza to
ograniczenie emisji trujących związków - nowe plantacje będą absorbować
dwutlenek węgla, co ma ograniczyć efekt cieplarniany - i możliwość
uniezależnienia od importu ropy. Przeciwnicy biopaliw wskazują
niebezpieczeństwa: masowe i gwałtowne rozwinięcie upraw roślin
"paliwodajnych" może doprowadzić do wycinania lasów, wysychania
zbiorników, zaniku niektórych gatunków roślin, i wreszcie wzrostu cen
żywności. Gdzie leży prawda?
Pearce zwraca uwagę na przykład Brazylii, która ma już bogate, liczące
30 lat tradycje w produkcji biopaliw z trzciny cukrowej. W zeszłym roku
powstał tam co drugi litr bioetanolu na świecie. I tu dochodzimy do
sedna: na zaspokojenie dziesięciu procent całego popytu Brazylii na
paliwo wystarczy trzy procent brazylijskich pól uprawnych. Kłopot w
tym, że w USA na zaspokojenie tychże dziesięciu procent popytu trzeba
by przeznaczyć 30 proc., a w Europie nawet 72 proc. pól! Dlaczego?
Brazylijczycy jeżdżą mniej niż Europejczycy i Amerykanie, dzięki
korzystnemu klimatowi ich zbiory są wyższe, a średnie zagęszczenie
ludności stosunkowo niskie (sześć razy niższe niż w Polsce). Skąd wziąć
tereny, kosztem jakich upraw przerzucać się na kukurydzę, rzepak czy
trzcinę cukrową?
Jak wylicza Pearce, w USA już istnieje sto rafinerii biopaliw; kolejne
30 jest w budowie. Zakłada się, że w 2007 roku branża paliwowa będzie
odbiorcą jednej piątej amerykańskich zbiorów kukurydzy. Zresztą nawet
gdyby całą amerykańską kukurydzę zamienić na paliwo do samochodów,
wystarczyłoby tylko dla co dziewiątego auta. Pokrycie światowego
zapotrzebowania na paliwo wymagałoby przeznaczenia pod uprawy 9 proc.
terenów rolnych na Ziemi.
Można zasiać nieużytki. Ale rekultywacja terenu to kolejne zużycie
energii, kolejne tony nawozów, a zatem kolejne tony dwutlenku węgla
wysłane do atmosfery - tyle że nie z rur wydechowych.
Bio nie zawsze znaczy eko
Porównanie poziomu szkodliwych emisji między paliwami kopalnymi a
biopaliwami (duże zużycie energii, nawozy, pestycydy) przeprowadzone
przez kilka grup naukowych daje bardzo różne wyniki w zależności od
tego, jakie czynniki wzięto pod uwagę. Jedno badanie - autorstwa Davida
Pimentela z Cornell University w Nowym Jorku - wskazuje wręcz, że w
końcowym rozrachunku biopaliwa produkowane z kukurydzy produkują więcej
gazów cieplarnianych niż spalanie benzyny. Niepokojące? Zaskakuje to,
że nikt tak naprawdę nie wie na pewno, czy produkcja biopaliw osłabi,
czy wzmocni efekt cieplarniany.
Autor artykułu przytacza też opinię działacza polityki żywnościowej
Lestera Browna wskazującego etyczną stronę problemu - kukurydza
potrzebna do wyprodukowania baku paliwa w samochodzie terenowym może
wyżywić jedną osobę przez rok. Świadomość, że w czasie podróży nad
morze spaliliśmy obiad całej afrykańskiej wiosce, istotnie nie jest
zbyt krzepiąca. A kukurydza drożeje i za naszą benzynę pośrednio już
teraz płacą także ludzie, którzy muszą przeżyć za dolara dziennie.
A może z makulatury?
Zresztą drożeje nie tylko kukurydza. W ciągu ostatnich 18 miesięcy na
światowych giełdach dwukrotnie wzrosła cena cukru z trzciny cukrowej.
Dlaczego? Producenci bioetanolu zauważyli, że jest ona wydajniejsza niż
kukurydza. W Brazylii, Indiach, Tajlandii plantatorzy rzucili się
uprawiać trzcinę, nie zwracając uwagi na skutki. Ekolodzy boją się, że
brazylijscy rolnicy, wietrząc łatwy zarobek, wytną kolejne hektary
kurczącej się w zastraszającym tempie Puszczy Amazońskiej. Na dodatek
uprawa trzciny chłonie mnóstwo wody. W Brazylii nie jest to problem,
ale w Indiach?
Zadaniem dla naukowców jest teraz znalezienie takich odmian roślin,
które nie wpłyną ani na istotne zwiększenie emisji gazów, ani zużycie
wody, ani nie wywindują cen żywności. Nadzieją może być celuloza
pozyskiwana ze słomy i trawy. Uprawy mogłyby zająć suche i jałowe
ziemie; mówi się o wykorzystaniu także makulatury i odpadów żywności.
Rząd amerykański ma już plan produkcji z celulozy aż jednej trzeciej
potrzebnych paliw, i to w 2030 roku. W badania zaangażowało się na
razie niewiele firm, ale przyszłość wygląda obiecująco. Kanadyjska
firma Iogen ma niedługo otworzyć zakład w Niemczech we współpracy z
Volkswagenem i Shellem. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, uda się
wyprodukować biopaliwa, których nie będzie obawiać się nasza planeta -
kończy Pearce.
Już w czwartek- biopaliwa a trwałość silników
My pytamy, wy odpowiadacie
Czy zdecydujesz się tankować biopaliwo jeżeli będzie ono:
32% - niezależnie od ceny nie będę tankować biopaliwa (542)
20% - tańsze o więcej niż 1 zł (340)
19% - tańsze o 1 zł (322)
15% - tańsze o 50 gr (242)
6% - w tej samej cenie (101)
5% - tańsze o 20 gr (77)
3% - tańsze o 10 gr (46)
Liczba oddanych głosów: 1670
Zródło : Wysokie Obroty